Przejdź do: http://wyborcza.pl/1,75248,11073156,Bez_holdu_d...
Najpewniej nie będzie uchwały upamiętniającej ofiary Armii Czerwonej i komunistycznego aparatu bezpieczeństwa na Śląsku. Chcą tego działacze Mniejszości Niemieckiej. Od polskich partii usłyszeli, że ''gdzie drwa rąbią, tam wióry lecą''.
© 2009-2012 Kciuk.pl/ Free4Fresh Wszelkie prawa zastrzeżone.
Ranking | Narzędzia dla webmasterów | Korzystanie z serwisu oznacza akceptację Regulaminu | Pytania i odpowiedzi | Kontakt: | Reklama
Komentarze
(3)Od których partii trzeba napisać, bo upamiętnić ofiary nkwd trzeba tak samo jak ofiary faszyzmu, a jeżeli jakaś partia z jakiegos sobie tylko znanego powodu tego nie chce uczynić to wywołać ją do tablicy czy nie reprezentuje pogrobowców stalinizmu.
Nie NKWD wyzwoliło nas spod okupacji niemieckiej, a niczemu niewinni prości żołnierze, którzy tak samo cierpieli przez NKWD. Niemcy sami ze strachu nie oddali zdobytych ziem, a polskie podziemie i partyzantka w wyzwoleniu się nie liczyły. A że ofiary też były.. no cóż. Gdzie drwa rąbią tam wióry lecą. Przyzwoitość nakazuje podziękować za krew przelaną w imię zniszczenia militarnego faszyzmu. A wielką politykę uprawiali nie ci co byli na pierwszej linii frontu, a ci w miękkich fotelach na Kremlu.
A co te gnojki niemieckie znwu mącą. Mniejszość ,jak sama nazwa mówi nie ma tu nic do gadania. To tak ,jak pomiotłom nazistowskim na coś pozwolić, to za chwilę będą chcieć wszystkimi rzadzić.