Dodaj link (lub foto, wideo)

Tagi: skandal komiks okładka pismo dowcip satyra seks oralny kościół jezus titanic seks

Skandal czy dopuszczalna satyra?

Podoba Ci się?
Głosuj:
0 37
Link dodał:
jsochaczewski jsochaczewski Pt [09.04.2010, 20:54]
Skandal czy dopuszczalna satyra?

najnowsza okładka niemieckiego pisma Titanic

Głosowali na +

  • jsochaczewski
  • judyta.rdzanek
  • 35
Dodaj do: Ulubione » Pinger » Blip »

Komentarze

(8)
Pozostało 500 znaków.

zwykle tanie chamstwo

gość gość Pt [09.04.2010, 23:43]

Przerysowane ale prawda!

gość tp gość tp Pt [09.04.2010, 23:50]

Kościół może w końcu zrozumie, że ludzie się od niego odwracają przez postępowanie księży. To jest zwykłe tanie chamstwo... ok, ale jak nazwać pedofilstwo wśród księży? Uprawianie stosunków homoseksualnych?

katrin katrin Sb [10.04.2010, 00:28]

Czarne wieprze!!!

gość gość Sb [10.04.2010, 01:24]

W chlewie rozmawiają dwa prosiaki. Pierwszy zapytał się drugiego: - Wierzysz w życie po Rzeźni? - Jasne. Coś tam musi być. Mnie się wydaje, że odprowadzenie świni do Rzeźni to początek jej nowego życia. Nasze życie w chlewie jest po to, żeby się przygotować na to, co będzie potem. - Głupoty. Nikt nigdy nie widział żeby świnia odprowadzona do Rzeźni pojawiła się kiedykolwiek ponownie. To proste, w Rzeźni życie świni się kończy. Pogódź się z tym. - Nieprawda. W Rzeźni życie dopiero się zaczyna! Rzeźnia to miejsce gdzie koryta są zawsze pełne. W Rzeźni jest czysto, nie tak jak w chlewie, gdzie robimy pod siebie. W Rzeźni świnie nie muszą tłoczyć się tak jak tu, w chlewie, bo w Rzeźni jest mnóstwo miejsca dla każdej świni. Po prostu, życie po Rzeźni to spełnienie wszystkich świńskich pragnień. - Ale skąd ty to wszystko wiesz? Mówisz to z takim przekonaniem, jakbyś sam kiedyś widział Rzeźnię na własne oczy! A przecież żadnej świni nie udało się stamtąd wrócić. - Wiem, bo usłyszałem to od Czarnego Wieprza. - A kto to taki? - Czarny Wieprz jest najmądrzejszą świnią w całym naszym chlewie. Pięknie mówi i zna odpowiedzi na wszystkie pytania. - Czy to czasem nie jest ten wieprz, który nigdy nie był z żadną maciorą? Ten, co ciągle wtrąca się, kiedy widzi młodego wieprza i młodą świnkę przebywających razem, mówiąc im, że wolno to robić jedynie w celu hodowli prosiąt? - Tak, to on. Przyznaję, on jest trochę inny... Ale to nieistotne, bo Czarny Wieprz cieszy się naprawdę wielkim szacunkiem wśród większości świń. Wiele z nich, w dowód szacunku, regularnie oddaje mu część zawartości swojego koryta. - Niesamowite. - Czemu się tak dziwisz? Świnia o takiej pozycji w chlewie nie może tak po prostu żyć jak zwykła świnia. Czy to takie złe oddać mu niewielką część swojej dziennej paszy? Nie samym korytem świnia żyje. - Założę się, że to też słowa Czarnego Wieprza... Ale cóż, jak uważasz. Mam inne pytanie. Skąd Czarny Wieprz wie to wszystko o Rzeźni? Przecież on również nigdy tam nie był? - Usłyszał to od innego Czarnego Wieprza, starszego niż nasz. - A ten starszy Czarny Wieprz, to skąd wiedział? - Niestety, nie możemy go spytać, bo on już dawno odszedł do Rzeźni. Ale, o ile pamiętam, Czarni Wieprze od wieków przekazują sobie z pokolenia na pokolenie wiedzę o Rzeźni z przykazaniem, aby nauczały ją w całym chlewie. - Rozumiem, ich też nie możemy zapytać. Czy zatem, poza opowieściami, są jakieś dowody na istnienie tego życia po Rzeźni? - Oczywiście. To, że ty, ja i cały chlew istniejemy. To musi mieć jakiś sens. Pomyśl sam, czym by było nasze życie, gdyby jego celem nie było przygotowanie się do życia po Rzeźni? - Chyba żartujesz. To nie jest żaden dowód. Z tego, że istnieje chlew wcale nie wynika to, że istnieje jakiekolwiek życie po Rzeźni, ani tym bardziej to, że wygląda ono akurat tak jak to opisuje Czarny Wieprz. Może Rzeźnia to coś zupełnie innego? Nie rozumiem, jak można wierzyć w takie rzeczy, nie mając do tego żadnych podstaw? - Ty nic nie rozumiesz. Dowody nie są nam potrzebne. Czarny Wieprz mówi 'Dobra Świnia wierzy na słowo. Świnia wątpiąca to Zła Świnia'. Wiesz, co im dłużej z tobą rozmawiam, tym bardziej widzę, że Czarny Wieprz ma rację. Jesteś Złą Świnią. Tylko ci w głowie koryto i maciory. Ale poczekaj, jeszcze się przekonasz. Życie w chlewie trwa krótko. Zobaczymy jak ciebie będą odprowadzać do Rzeźni. Jeszcze sobie przypomnisz o Czarnym Wieprzu!

gość gość Sb [10.04.2010, 01:24]

napisał/-a:

W chlewie rozmawiają dwa prosiaki. Pierwszy zapytał się drugiego: - Wierzysz w życie po Rzeźni? - Jasne. Coś tam musi być. Mnie się wydaje, że odprowadzenie świni do Rzeźni to początek jej nowego życia. Nasze życie w chlewie jest po to, żeby się przygotować na to, co będzie potem. - Głupoty. Nikt nigdy nie widział żeby świnia odprowadzona do Rzeźni pojawiła się kiedykolwiek ponownie. To proste, w Rzeźni życie świni się kończy. Pogódź się z tym. - Nieprawda. W Rzeźni życie dopiero się zaczyna! Rzeźnia to miejsce gdzie koryta są zawsze pełne. W Rzeźni jest czysto, nie tak jak w chlewie, gdzie robimy pod siebie. W Rzeźni świnie nie muszą tłoczyć się tak jak tu, w chlewie, bo w Rzeźni jest mnóstwo miejsca dla każdej świni. Po prostu, życie po Rzeźni to spełnienie wszystkich świńskich pragnień. - Ale skąd ty to wszystko wiesz? Mówisz to z takim przekonaniem, jakbyś sam kiedyś widział Rzeźnię na własne oczy! A przecież żadnej świni nie udało się stamtąd wrócić. - Wiem, bo usłyszałem to od Czarnego Wieprza. - A kto to taki? - Czarny Wieprz jest najmądrzejszą świnią w całym naszym chlewie. Pięknie mówi i zna odpowiedzi na wszystkie pytania. - Czy to czasem nie jest ten wieprz, który nigdy nie był z żadną maciorą? Ten, co ciągle wtrąca się, kiedy widzi młodego wieprza i młodą świnkę przebywających razem, mówiąc im, że wolno to robić jedynie w celu hodowli prosiąt? - Tak, to on. Przyznaję, on jest trochę inny... Ale to nieistotne, bo Czarny Wieprz cieszy się naprawdę wielkim szacunkiem wśród większości świń. Wiele z nich, w dowód szacunku, regularnie oddaje mu część zawartości swojego koryta. - Niesamowite. - Czemu się tak dziwisz? Świnia o takiej pozycji w chlewie nie może tak po prostu żyć jak zwykła świnia. Czy to takie złe oddać mu niewielką część swojej dziennej paszy? Nie samym korytem świnia żyje. - Założę się, że to też słowa Czarnego Wieprza... Ale cóż, jak uważasz. Mam inne pytanie. Skąd Czarny Wieprz wie to wszystko o Rzeźni? Przecież on również nigdy tam nie był? - Usłyszał to od innego Czarnego Wieprza, starszego niż nasz. - A ten starszy Czarny Wieprz, to skąd wiedział? - Niestety, nie możemy go spytać, bo on już dawno odszedł do Rzeźni. Ale, o ile pamiętam, Czarni Wieprze od wieków przekazują sobie z pokolenia na pokolenie wiedzę o Rzeźni z przykazaniem, aby nauczały ją w całym chlewie. - Rozumiem, ich też nie możemy zapytać. Czy zatem, poza opowieściami, są jakieś dowody na istnienie tego życia po Rzeźni? - Oczywiście. To, że ty, ja i cały chlew istniejemy. To musi mieć jakiś sens. Pomyśl sam, czym by było nasze życie, gdyby jego celem nie było przygotowanie się do życia po Rzeźni? - Chyba żartujesz. To nie jest żaden dowód. Z tego, że istnieje chlew wcale nie wynika to, że istnieje jakiekolwiek życie po Rzeźni, ani tym bardziej to, że wygląda ono akurat tak jak to opisuje Czarny Wieprz. Może Rzeźnia to coś zupełnie innego? Nie rozumiem, jak można wierzyć w takie rzeczy, nie mając do tego żadnych podstaw? - Ty nic nie rozumiesz. Dowody nie są nam potrzebne. Czarny Wieprz mówi 'Dobra Świnia wierzy na słowo. Świnia wątpiąca to Zła Świnia'. Wiesz, co im dłużej z tobą rozmawiam, tym bardziej widzę, że Czarny Wieprz ma rację. Jesteś Złą Świnią. Tylko ci w głowie koryto i maciory. Ale poczekaj, jeszcze się przekonasz. Życie w chlewie trwa krótko. Zobaczymy jak ciebie będą odprowadzać do Rzeźni. Jeszcze sobie przypomnisz o Czarnym Wieprzu!

i ma racje. w rzezni (czyt Sad Ostateczny przed Panem) wszystkim niewierzacym 'swiniom' bedzie zgotowana prawdziwa rzeznia! wierzace 'swinie' beda zyły na wieki w dostatku i szczesciu. nazywaj ludzi jak chcesz. kodem genetycznym róznimy sie od wieloryba jedynie w 5%. ksieza sa takze ludzmi. pozdrawiam wierzacych i potepiam niewierzacych (w tym niewierzacych ksiezy).

gość gość Sb [10.04.2010, 07:50]

Czemu ten ksiądz wyglada bardziej żydowsko od tego na krzyżu?

Mihnik Mihnik Sb [10.04.2010, 09:49]

napisał/-a:

W chlewie rozmawiają dwa prosiaki. Pierwszy zapytał się drugiego: - Wierzysz w życie po Rzeźni? - Jasne. Coś tam musi być. Mnie się wydaje, że odprowadzenie świni do Rzeźni to początek jej nowego życia. Nasze życie w chlewie jest po to, żeby się przygotować na to, co będzie potem. - Głupoty. Nikt nigdy nie widział żeby świnia odprowadzona do Rzeźni pojawiła się kiedykolwiek ponownie. To proste, w Rzeźni życie świni się kończy. Pogódź się z tym. - Nieprawda. W Rzeźni życie dopiero się zaczyna! Rzeźnia to miejsce gdzie koryta są zawsze pełne. W Rzeźni jest czysto, nie tak jak w chlewie, gdzie robimy pod siebie. W Rzeźni świnie nie muszą tłoczyć się tak jak tu, w chlewie, bo w Rzeźni jest mnóstwo miejsca dla każdej świni. Po prostu, życie po Rzeźni to spełnienie wszystkich świńskich pragnień. - Ale skąd ty to wszystko wiesz? Mówisz to z takim przekonaniem, jakbyś sam kiedyś widział Rzeźnię na własne oczy! A przecież żadnej świni nie udało się stamtąd wrócić. - Wiem, bo usłyszałem to od Czarnego Wieprza. - A kto to taki? - Czarny Wieprz jest najmądrzejszą świnią w całym naszym chlewie. Pięknie mówi i zna odpowiedzi na wszystkie pytania. - Czy to czasem nie jest ten wieprz, który nigdy nie był z żadną maciorą? Ten, co ciągle wtrąca się, kiedy widzi młodego wieprza i młodą świnkę przebywających razem, mówiąc im, że wolno to robić jedynie w celu hodowli prosiąt? - Tak, to on. Przyznaję, on jest trochę inny... Ale to nieistotne, bo Czarny Wieprz cieszy się naprawdę wielkim szacunkiem wśród większości świń. Wiele z nich, w dowód szacunku, regularnie oddaje mu część zawartości swojego koryta. - Niesamowite. - Czemu się tak dziwisz? Świnia o takiej pozycji w chlewie nie może tak po prostu żyć jak zwykła świnia. Czy to takie złe oddać mu niewielką część swojej dziennej paszy? Nie samym korytem świnia żyje. - Założę się, że to też słowa Czarnego Wieprza... Ale cóż, jak uważasz. Mam inne pytanie. Skąd Czarny Wieprz wie to wszystko o Rzeźni? Przecież on również nigdy tam nie był? - Usłyszał to od innego Czarnego Wieprza, starszego niż nasz. - A ten starszy Czarny Wieprz, to skąd wiedział? - Niestety, nie możemy go spytać, bo on już dawno odszedł do Rzeźni. Ale, o ile pamiętam, Czarni Wieprze od wieków przekazują sobie z pokolenia na pokolenie wiedzę o Rzeźni z przykazaniem, aby nauczały ją w całym chlewie. - Rozumiem, ich też nie możemy zapytać. Czy zatem, poza opowieściami, są jakieś dowody na istnienie tego życia po Rzeźni? - Oczywiście. To, że ty, ja i cały chlew istniejemy. To musi mieć jakiś sens. Pomyśl sam, czym by było nasze życie, gdyby jego celem nie było przygotowanie się do życia po Rzeźni? - Chyba żartujesz. To nie jest żaden dowód. Z tego, że istnieje chlew wcale nie wynika to, że istnieje jakiekolwiek życie po Rzeźni, ani tym bardziej to, że wygląda ono akurat tak jak to opisuje Czarny Wieprz. Może Rzeźnia to coś zupełnie innego? Nie rozumiem, jak można wierzyć w takie rzeczy, nie mając do tego żadnych podstaw? - Ty nic nie rozumiesz. Dowody nie są nam potrzebne. Czarny Wieprz mówi 'Dobra Świnia wierzy na słowo. Świnia wątpiąca to Zła Świnia'. Wiesz, co im dłużej z tobą rozmawiam, tym bardziej widzę, że Czarny Wieprz ma rację. Jesteś Złą Świnią. Tylko ci w głowie koryto i maciory. Ale poczekaj, jeszcze się przekonasz. Życie w chlewie trwa krótko. Zobaczymy jak ciebie będą odprowadzać do Rzeźni. Jeszcze sobie przypomnisz o Czarnym Wieprzu!

ja chcę do chlewa lub do kojca z prosiętami! beczkę mi tam postawić i wskoczę do niej jak Diogenes w najtańszych gaciach!

gość gość Sb [10.04.2010, 13:40]

© 2009-2012 Kciuk.pl/ Free4Fresh Wszelkie prawa zastrzeżone.

Ranking | Narzędzia dla webmasterów | Korzystanie z serwisu oznacza akceptację Regulaminu | Pytania i odpowiedzi | Kontakt: | Reklama