Przejdź do: http://fundir.org/gallery,anorektyczki__ofiary_...
Czy to już ok, czy jeszcze musi zrzucić parę deko? reszta galerii tutaj: http://fundir.org/gallery,anorektyczki__ofiary_anoreksji,1915,0,0.html
© 2009-2010 Kciuk.pl/ Free4Fresh sp. z o.o. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Ranking użytkowników | Narzędzia dla webmasterów
Korzystanie z serwisu oznacza akceptację Regulaminu | Pytania i odpowiedzi | Kontakt: | Reklama
Komentarze
(11)co to za szkielety? poje.ane baby, niech zdychaja jak sa glupie, nie mam zamiaru miec siniakow na ciuliku
One sa nie normalne zeby doprowadzic sie do takiego stopnia......Ja jestem przy kosci jak zrzuce ze 2kg to jest oki ale nie robie nic z tym typu odchudzanie czy inne jakies badziewia....A wy lepiej przytyjcie bo wygladacie jak szkielety a nie dziewczyny!!!1
Ciekawe ktory z facetow chcialby sie z wami kochac chyba zaden bo bal by sie was nie polamac!!!!
Wart oddać głos na ten materiał niech będzie to przestroga dla niejednej kobity.
To są chodzące reklamy zakładów pogrzebowych.
sic!jak sie mozna doprowadzic d otakiego stanu??a odpowiadajac na wasze pytanie-ta z 1 fotki to mogla by jeszcze minimum 5 kilo schodnac....
dbają dziewczyny o środowisko, na trumnę mniej drewna pójdzie
nakie 'laski' się tylko nekrofilom podobają.... bo one nie żyją, prawda?;p
To jest straszna choroba ciemne matoly!Obyscie nie musieli sie z tym spotkac w najblizszej rodzinie...
To nie jest piękne lecz obrzydliwe. Zdjęcie nr 4 doskonale mówi co to jets anorekcja...! To uwięzienie samej siebie w sobie... heh... masakra, znałam jedną anorektyczkę coś strasznego, zaczęło się od anemii a skończyło na tym. Biedna dziewczyna... POtem białaczka, nastepnie cukrzyca, z tego co mi wiadomo wyleczyla sie po 6 latach z tego, ale nadal boryka sie z choroami
co to za szkielety? poje.ane baby, niech zdychaja jak sa glupie. - przeraża mnie twoje ograniczone postrzeganie choroby. naprawdę nie życzę nikomu odczuwania tej niesamowitej odrazy do siebie, depresji i odsuwania się od wszystkich ludzi i rzeczy, które kiedyś były ważne. zrobię wszystko, żeby z tego wyjść.