Przejdź do: http://lipowski.org/
Według relacji TVN, która przedstawiła wypowiedź profesora katedry informatyki, pozbawienie Egiptu dostępu do Internetu zostało osiągnięte przez wyłączenie czterech komputerów...
© 2009-2012 Kciuk.pl/ Free4Fresh Wszelkie prawa zastrzeżone.
Ranking | Narzędzia dla webmasterów | Korzystanie z serwisu oznacza akceptację Regulaminu | Pytania i odpowiedzi | Kontakt: | Reklama
Komentarze
(12)Ja tam się na tym nie znam, ale nie wydaje mi się, żeby wyłączenie czterech komputerów spowodowało wyłączenie internetu w jakimkolwiek kraju. ;)
Zgadamy się z kolegami i wyłączając naszych pięć komputerów, wyłaczymy internet w Polsce!
Ehh... Profesor...
Wystarczy wyłączyć ci na osiedlu ten router'ek u provider'a, a całe osiedle netu mieć nie będzie!! A jak wygląda budowa sieci rozległych? Masz pojęcie? Czy kończy się ono na wtyczce do twojego kompa?
Drogi gościu. Nawet jeśli założyć, że Egipt posiadał tylko cztery styki z sieciami zagranicznymi, to nie przypuszczałbym, żeby każdy AS miał w ramach każdego takiego styku tylko jeden 'komputer'. Zapewne posiadają odpowiednią redundancję brzegowych ruterów BGP. Ponadto jedna z sieci działa/działała, więc musiała sie odpiąć od pozostałych, albo pozostałe od niej. Różne zródła podają też, że najpierw wyłaczono DNSy, później dopiero zaprzestano rozsyłania prefixów poprzez BGP.
Ponadto samo odcięcie się od światowego Internetu (wyłaczenie ruterów brzegowych BGP poszczególnych ASów odpowiedzialnych za komunikację ze światem) spowodowałoby, że w Egipcie powstałby działający Intranet. Wewnątrz Egiptu działałyby np. egipskie serwisy www, poczta itd itp. To zdaje się nie ma miejsca, więc musiano połozyć troszkę więcej infrastruktury.
Co pomyśli osoba, która oglądała TVN? Że ktoś nacisnął POWER na czterech obudowach pecetów i internet w Egipcie zgasł... Znając sie na infrastrukturze WAN możesz potwierdzić, że tak to mogło wygladać?
Najpierw należy określić co oznacza 'brak internetu'. Jeśli to oznacza brak połączeń z serwisami poza krajem, to odpowiedź masz prostą. Każdy kraj ma określoną liczbę punktów styku z siecią zewnętrzną w stosunku do sieci krajowej. Jeśli wyłączysz zasilanie tych urządzeń, to rozrywasz strukturę sieci, tworząc odrębne sieci w postaci wewnętrzna krajowa infrastruktura i reszta czyli sieć światowa. Budowa sieci jest strukturalnie taka sama jak sieci osiedlowej, tylko ilość węzłów ma większą. I tyle.
Możesz mieć i tysiąc urządzeń brzegowych jako redundancję połączeń, Problemem jest zasilanie! Szkoda, że nie dostrzegasz analogii pomiędzy siecią energetyczną, a siecią komputerową. Jak wyłączę podstację energetyczną to padają wszystkie urządzenia brzegowe, a nie tylko jedno spośród tysiąca.
Widzę tu jakiś spór. Proponuję sprawdzić trasowanie do różnych serwerów poza Polską i okaże się na którym poziomie zaczyna się różnica w adresach routerów. Wystarczy ten najdalszy węzeł ale identyczny we wszystkich trasach pozbawić zasilania i po problemie. A ogólnie rzecz biorąc, to każdy provider jest użytkownikiem sieci większego providera. Taka struktura drzewiasta. Ciekawe ile w Polsce firm ma fizyczny styk łączami z urządzeniami za granicą. Pozbawiając te firmy zasilania, ucina się łącza.
ble ble ble cała tvn przyjdzie głupi i kupi
wez się tak nie spuszczaj